Popierają nas

Samorządy:

Społeczności:

Obwodnica tak, ale nie kosztem S7

źródło: gazeta.pl Obwodnica tak, ale nie kosztem S7źródło: gazeta.pl

czw., 24/10/2013 - 15:06

Kolejny odcinek Południowej Obwodnicy Warszawy nie powinien być budowany kosztem trasy S7. Budowa drogi S7 na odcinku Warszawa-Grójec jest niezbędna dla usprawnienia komunikacji pomiędzy stolicą a południową częścią aglomeracji. 

Liczne przykłady z krajów europejskich pokazują, że w przypadku tworzenia siatki dróg krajowych, w pierwszej kolejności powinny być budowane odcinki wylotowe z aglomeracji, a dopiero potem odcinki łączące poszczególne miasta. W przypadku trasy S7 jest dokładnie odwrotnie – podczas gdy liczne odcinki tej drogi są zbudowane lub w trakcie realizacji, realizacja odcinków wylotowych z Warszawy w obu kierunkach została po raz kolejny odłożona w czasie. Powodem ma być zapowiadane przez Premiera Donalda Tuska przyspieszenie realizacji Południowej Obwodnicy Warszawy od węzła Puławska do trasy Warszawa-Lublin.

Konsekwencje ponoszą i – jeśli środki na S7 się nie znajdą – ponosić będą nadal mieszkańcy południowej części aglomeracji warszawskiej, w szczególności powiatu piaseczyńskiego. Codziennie ul. Puławską w kierunku Warszawy  oraz w kierunku Piaseczna porusza się ponad 40000 samochodów na dobę (wg danych GDDKiA), czyniąc ją tym samym jedną z najbardziej zatłoczonych arterii komunikacyjnych aglomeracji warszawskiej. Do rozwiązania tego problemu w żaden sposób nie przyczyni się przyspieszenie budowy kolejnego odcinka Południowej Obwodnicy Warszawy. Problemem pozostanie bowiem dojazd do obwodnicy. Wielu mieszkańców Piaseczna skarży się wręcz na zwiększenie korków, odkąd we wrześniu otwarto POW na odcinku do węzła Puławska. Rozwiązaniem nie jest również budowa trasy S8 na odcinku Salomea-Wolica, która odciąży Al. Krakowską.

Jedynym rozwiązaniem jest budowa tzw. Puławskiej bis, czyli trasy S7 (odcinek Warszawa-Grójec) ze szczególnym uwzględnieniem odcinka pomiędzy węzłami Lotnisko i Lesznowola.  Z południowej obwodnicy Warszawy na wysokości Ursynowa (węzeł Lotnisko) bądź z ulicy Sasanki/Marynarskiej kierowcy będą mogli skorzystać z równoległej do ulicy Puławskiej, drogi ekspresowej S7 i wyjechać przez węzeł Zamienie (na wysokości ul. Karczunkowskiej) lub przez węzeł Lesznowola (i dalej przez projektowaną obwodnicę Lesznowoli DW 721 w stronę Magdalenki i Piaseczna). 

Warto zwrócić uwagę na to, że biorąc pod uwagę koszty budowy drogi w przeliczeniu na jeden pojazd wg prognozy ruchu na 2020 rok, droga S7(odcinek Warszawa- Grójec) jest jedną z najtańszych spośród planowanych dróg w Polsce. Wartość ta byłaby jeszcze niższa, gdyby zdecydowano się na budowę tylko najbardziej obciążonego ruchem odcinka do węzła Lesznowola (skrzyżowanie z planowaną drogą wojewódzką 721).

Odwołując się do argumentów, przywoływanych w kontekście przyspieszenia budowy POW, nie bez znaczenia jest fakt, że odcinek drogi S7 Warszawa- Grójec posiada już prawie 2 lata prawomocną decyzję Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska (decyzja ważna jest 4 lata, w  wyjątkowych sytuacjach można ja przedłużyć na kolejne 2). Oznacza to, że na tym etapie można rozpisać przetarg w  systemie „Projektuj i Buduj”, a budowa mogłaby się rozpocząć już w 2014 roku. W przypadku odłożenia budowy na później cała procedura administracyjna musiałaby być przeprowadzona ponownie.

Obwodnica tak, ale nie kosztem S7Układ komunikacyjny aglomeracji
Obwodnica tak, ale nie kosztem S7Układ komunikacyjny powiatu piaseczyńskiego